Satynowa gładkość naszych mebli zawsze jest dla Was miłym zaskoczeniem, tym większym, jeśli kupujecie je przez Internet. Okazów Wood Republic po prostu trzeba doświadczyć na własnej skórze…
Jak to się dzieje, że brutalna, pełna drzazg sklejka zamienia się w delikatną, satynową taflę, którą chce się wciąż dotykać? To nie czary, jak sugeruje tytuł wpisu, ale przepiękna i cierpliwa praca rąk naszej załogi.

Załoga Wood Republic

I poniosą je windą do Departamentu Wosków i Detailingu

Po pierwszych szlifach w szlifierni, gotowe elementy mebli, czyli złożone korpusy z nóżkami, drzwi i szuflady jadą w podróż windą do Departamentu Wosków i Detailingu, gdzie przejmuje je ekipa kierownika Piotra.
Tam nakładane są woski na każdy, nawet ukryty element. Woskujemy kilkukrotnie, aby uzyskać pożądaną trwałość powierzchni oraz – w przypadku mebli łazienkowych – hydrofobowość. Każda warstwa wosku musi dobrze wyschnąć, dlatego na jedną musimy przeznaczyć jeden dzień roboczy. Podczas schnięcia, włókna drewna podnoszą się, zatem gładkość znów przeradza się w szorstkość, a to za każdym razem niesie ze sobą konieczność ręcznego szlifowania specjalistycznymi, ultra delikatnymi gąbkami ściernymi. 
Rachunek jest taki, że każdy milimetr powierzchni mebla jest pokrywany woskiem 3-4 razy oraz ręcznie szlifowany minimum 4 razy, choć bywa, że nawet 6. 

Jazda!

I w tym dziale znajdują się słynne tablice deadline’ów. Kolejności tworzenia mebli i wysyłek pilnuje Piotr, który z racji zamiłowania do rapu i hip-hopu, dysponuje bogatym zasobem słów oraz sformułowań.  Nie waha się ich używać, na bieżąco kwieciście komentując codzienność w stolarni. Dużo gada, ale też wiele robi. Oprócz zajmowania się płynnością produkcji, montuje drzwi, szuflady oraz metalowe kubiki do mebli z serii lit, czasem też wspomaga ekipę przy woskowaniu, od którego zaczął przygodę w Wood Republic.
Atrybutami montera prowadnic do szuflad oraz okuć do drzwi są wiertarka i wkrętarka, z którymi doskonale radzi sobie również Dorota. Dziewczyny na stolarnie!

Piotr

Smooth Operators

Do pracy w Departamencie Woskowania i Detailingu wybieramy jedynie cierpliwych perfekcjonistów, jak Dorota, Iza pierwsza i Iza druga oraz Paweł, ponieważ praca ta wymaga dużej dozy dokładności. Wszystkie powierzchnie mebla muszą być dokładnie pokryte woskami oraz wielokrotnie ręcznie wyszlifowane do perfekcyjnej gładkości. Jest to żmudna i czasochłonna praca. Niemniej – naszym zdaniem – efekt jest tego wart!

Impregnacja i barwienie olejowoskiem – Mirka w akcji

A jak powstają kolorowe fronty szuflad i drzwi? One również malowane są ręcznie, wymaga to niemałej wprawy, i szybkości, a zamują się tym Dorota, Iza i Mirka. Czasami również Piotr.

Każdy mebel, zanim wyjedzie z pracowni do klienta, badany jest przez Piotra i Michała. Jeśli są jakiekolwiek wątpliwości co do detali, okaz wraca na stolarnię i jest od razu poprawiany.

Rozmowy na szczycie

Wszystkiego ujawnić nie możemy, niuansy pozostawiamy w tajemnicy, niemniej dużą jej część już zdradziliśmy – sekret tkwi w odpowiednich ludziach, cierpliwa, ręcznej pracy i sercu włożonym w każdy powstający okaz.

Zapewne omawianie terminów… a może potrzebnych mebli do sesji zdjęciowych?
Iza
Paweł
I’ll be watching you
Iza
Perfekcyjnie wykończone krawędzie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.