Komodowy zawrót głowy czyli historia o meblach do przechowywania

/, Personalizacja/Komodowy zawrót głowy czyli historia o meblach do przechowywania

Komodowy zawrót głowy czyli historia o meblach do przechowywania

Często nasze wspólne meblowe historie zaczynają się w momencie gdy przychodzicie do nas z projektem w głowie i pytaniem czy możliwe jest…? Lubimy te wasze wyzwania bo dziś nie czujemy ograniczeń w spełnianiu Waszych wnętrzarskich marzeń . Ale nie zawsze tak było… i tutaj zaczyna się historia naszych komód.

Ostatnio przy okazji różnych wywiadów (tak! nadchodzi sława i showbiznes ;D) powtarza się często pytanie do Michała, co było najtrudniejsze na początku tworzenia marki. Zdecydowanie była to technologia, którą nikt zazwyczaj się nie dzieli oraz wypracowanie rozwiązań do których trzeba dojść samemu metodą prób i błędów.

Takim meblem, który jeszcze 2-3 lata temu był dla nas wyzwaniem była właśnie komoda, z mnóstwem szuflad, prowadnicami i takim zaprojektowaniem by gładko i bezproblemowo towarzyszyła Wam w codziennym życiu.

Pierwszą sztuką zaprojektowaną w Wood Republic był SEAL. Stworzony z wielką przyjemnością dla znajomej duszy – Michaliny z Gdańska. Prosty w formie, pojemny, pasujący do wielu wnętrz, szturmem zdobył dziecięce przestrzenie i przedpokoje. Lubicie zmieniać jego oblicze i przeprojektowywać go na swój sposób. I tak ta niepozorna komoda często ostatnio przybiera postać czteroszufladową (idealną pod przewijak dla dziecka), nabiera kolorów i nazywana jest przez Was najlepszym towarzyszem porządków.

Kolejny projekt komody kazał na siebie długo czekać, bowiem KLOPS powstał niemal po roku i była to pierwsza nasza komoda, która projektowana była od początku do pokoju dziecięcego. Za jego miętowym obliczem stoi Patrycja z Gdańska. Coś  Trójmiasto ma duży wpływ na naszą meblową historię. KLOPS jak w zasadzie każdy mebel z rodziny Wood Republic lubi zmieniać wybarwienie stad niedługo przybrał ciemną wersję na wysokich nóżkach. Jego szuflady i smukłości również są często przedmiotem waszej inwencji, a efekty tych zmian podejrzyjcie poniżej.

Po dwóch pierwszych meblach nabraliśmy odwagi i doświadczenia, już dokładnie wiedzieliśmy jak chcemy by nasze komody wyglądały. Projekty kolejnych egzemplarzy powstawały wraz z ich właścicielami, ale my byliśmy pewni że każdy szczegół szuflady, bez względu na to czy jest z tyłu czy z frontu musi być wykończony tak samo. I za to zbieramy najwięcej Waszych pochwał, za jakość która Wam służy przez wiele lat. A projekty… szybko pierwsza wersja komody BLISS, która swoją pojemnością bije wszystkie inne na głowę, przeistoczyła się w BLISS.2. Tu wspominamy miło współpracę z niezwykłą Klientką – Kasia Bogucką, twórczynią przepięknych ilustracji pod brandem NIOSKA. To ona wprowadziła do komody granat, który nam się tak spodobał, że często występował już w naszych pierwszych projektach. Ilości wersji tych komód nie zliczymy, różne kolory, wybarwienia, gałki zamiast otworów, aż w końcu pragnienie symetrii, które doprowadziło nas do BLISS.mini. Ten egzemplarz miał wiele wersji projektowych ale ta ostatnia stanęła ostatecznie w pokoju naszego Kosmy. Przetestowana przez nas osobiście i polecana!

Nie wyobrażamy sobie tej opowieści o komodach, bez tych egzemplarzy które nie zagościły na stałe w asortymencie Wood Republic a skradły nasze serca już na etapie projektowania. Cieszy nas, że nasze propozycje są dla Was punktem wyjścia, że nasze sztandarowe „KLOPSY i BLISSY” powodują u Was impuls zmieniania, przekładania i dodawania frontów czy szuflad. Jeśli jeszcze wykorzystacie opcję zmiany wybarwienia drewna i dodacie np. zamknięcie na kluczyk to powstają cuda, zdobywające oklaski w naszych social mediach!

Historia zatacza koło i wracamy znów do Trójmiasta, dzięki Marcie z Gdańska 🙂 W tym tygodniu trafił do niej egzemplarz pięknego połączenia szafki FUZZLE i DRUPALA.vinyl, którego forma wypracowana na podstawie kilku projektów mieści największą pasję Właścicielki – gramofon i vinyle. Dzięki wielu wspólnym konwersacjom udało nam się stworzyć mebel trzymający w ukryciu cenne egzemplarze nie tylko Marty ale również skarby jej dzieci, które można schować w szufladach. Kolorystyka oraz zabawny motyw figur geometrycznych w miejscach otworów sprawił, że ten mebel świetnie wpasował się w rodzinną przestrzeń. Cieszymy się, że ten wyjątkowy egzemplarz sprawił jej dużą radość! Woohoo!

By | 2019-03-04T12:17:47+00:00 Luty 15th, 2019|Meble, Personalizacja|0 komentarzy

Zostaw komentarz